10-lecie Wrocławskiego Centrum Akademickiego

WCA to owoc wrocławskiej kultury eksperymentu, przejawiającej się tym razem jako instytucjonalne nowatorstwo. Żadne inne miasto w Polsce nie stworzyło inicjatywy, która w tak całościowy sposób łączy samorząd ze szkolnictwem wyższym.

Po co świętować dziesięciolecie samorządowej inicjatywy? Czy nie jest tak, że samorządowe działania biorą się niejako z rozdzielnika, napisanego gdzieś w parlamencie na Wiejskiej? Co się właściwie fetuje pod hasłem „10 lat WCA” – zapis prawny? Czy decyzję zarządczą? Wydzielenie alokacji budżetowej na jakiś cel?

Otóż zacznijmy od tego, że Wrocławskiego Centrum Akademickiego mogłoby nie być, o czym świadczy to, że żadne inne wielkie polskie miasto nie posiada pełnego odpowiednika tej inicjatywy. A zatem mówimy o, wypisz wymaluj, wrocławskiej inicjatywie. Czy potrzebnej? Zdaniem nowoczesnych geografów biznesu, doradzających inwestorom – potrzebnej i pożytecznej[1].

W istocie, powstanie WCA można i należy łączyć z przejściem do nowych priorytetów rozwoju. Na początku poprzedniej dekady bezrobocie we Wrocławiu wynosiło około 12% i najważniejszym celem samorządu było tworzenie miejsc pracy. W miarę spadku bezrobocia cel ten dostrajano, skupiając się nie tyle na samych miejscach pracy, co na ich różnorodności i jakości. Obecnie nie sposób wyobrazić sobie strategicznej rozmowy o Wrocławiu bez ujęcia spraw partnerstwa biznesu i nauki z jednej strony (nauka jako narzędzie rozwoju), oraz spraw rozwoju elit intelektualnych i biznesowych z drugiej (nauka jako taka). Otóż oba te priorytety wrocławski samorząd zaczął rozpoznawać drogą eksperymentu ponad dziesięć lat temu. Zaczęło się od pytania, na ile wrocławska społeczność wykorzystuje w rozwoju swój wyjątkowy skarb: uczelnie.

Pomysł uruchomienia WCA padł w roku 2008 i zrodził się ze współpracy Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza z Rektorem Politechniki Wrocławskiej prof. Tadeuszem Lutym. Stosowne kroki zarządcze podjęto jesienią 2008 (za kształt portfela działań WCA w pierwszych latach odpowiadał dyr. Maciej Litwin). Wybrano dwie osie, wokół których organizowane są działania pod szyldem WCA: sprawy rynku pracy, oraz sprawy talentów akademickich. Misja tworzącej się organizacji zakładała łączenie samorządu i wrocławskiego środowiska akademickiego – włączanie uczelni w sprawy rozwoju miasta i odwrotnie.

Praca szła zatem dwutorowo a do tego dość szybko. Już w roku 2009 zespół WCA aktywnie (i z powodzeniem) uczestniczył we wsparciu negocjacji, jakie miasto toczyło z istotnymi inwestorami. Z rozmów tych zrodziły się pomysły pilotażowych działań, mających wspierać współpracę uczelni z pracodawcami (2010: tzw. Wrocławski Absolwent). W roku 2012 uchwalono unikalny w skali kraju samorządowy program wsparcia partnerstwa naukowo-biznesowego, dzięki któremu przez sześć lat udzielono pomocy ponad 130 wrocławskim firmom (przede wszystkim małym i średnim), gotowym do rozwijania innowacyjnych produktów i usług.

Jednocześnie kontynuowane były działania wspierające rozwój naukowy wrocławskich uczelni, jak na przykład program Visiting professors czy stypendia naukowe dla studentów wrocławskich uczelni. Do tych działań dołączyły nowe pomysły, bezprecedensowe w skali kraju: Akademia Młodych Uczonych i Artystów (2010), z działalności której zrodził się cały szereg cennych inicjatyw oddziałujących na wrocławski świat nauki i edukacji (patrz: „Język maszyn” [2014], czyli nauka programowania dla dzieci).

Działalność WCA od 2010 związana jest także z konkretnym miejscem na mapie Wrocławia – z kamienicą nr 13 na Wrocławskim Rynku. Tuzy wrocławskiej nauki, liderzy środowiskowi, pracownicy naukowi, studenci, przedsiębiorcy, pracodawcy stanowią stałe grono rozmówców samorządowego zespołu. Spotkania i dyskusje pod Trzynastką w jakimś sensie wrosły w pejzaż widoczny z gabinetów wrocławskich rektorów i sporego grona wrocławskich przedsiębiorców.

Przez lata zmienił się zespół WCA. Od roku 2015 portfelem zarządza dyr. Tomasz Janoś (od 2016 wspierany przez dyr. Monikę Sochacką). Instytucjonalny, ciągły charakter inicjatywy (którego gwarantem jest niezmiennie strategiczna opieka prof. Tadeusza Lutego) pozwala na rozwój przedsięwzięć już powołanych do życia oraz na definiowanie przedsięwzięć nowych (por. Wrocławska Nagroda Naukowa [2016]).

I właśnie to świętujemy – że dobry pomysł sprzed dziesięciu lat okazał się na tyle konkretny, by zaspokoić wiele rozwojowych potrzeb wrocławskiego styku uczelni, biznesu i samorządu, i na tyle ambitny, by wzbudzać dalszą potrzebę rozwoju.

 

 

 

[1] https://www.fdiintelligence.com/Locations/fDi-Strategy-Awards-2016-the-winners