O nagrodzie

Gdyby Wrocławska Nagroda Naukowa była przyznawana sześć dekad temu otrzymałby ją być może Hugo Steinhaus. Drwił z podziałów na ścisłowców i humanistów. Mawiał, że gdy ktoś chce pozytywnie wyrazić się o matematyku nazywa go „prawdziwym humanistą”, gdy zaś ktoś chce zdyskredytować humanistę, mówi – „e… to tylko humanista”.

Steinhaus był wielkim zwolennikiem jedności poznania. Na jego wrocławskim nagrobku widnieje napis: „między duchem a materią pośredniczy matematyka”. Praca Steinhausa w okresie wrocławskim, to nie tylko matematyka i popularyzacja wiedzy, efektem jego aktywności, to także powojenna integracja powstającego na nowo środowiska akademickiego miasta.

Uznając badania interdyscyplinarne za takie, które w szczególny sposób mogą służyć za wzorzec wspólnej pracy środowisk akademickich i artystycznych na rzecz dobra wspólnego, jakim jest rozwój miasta, prezydent Rafał Dutkiewicz ustanowił Nagrodę Naukową za badania integrujące środowisko akademickie.

Około przełomu wieków laureatem takiej nagrody mógłby być prof. Jan Mozrzymas. Wybitny fizyk, a jednocześnie inicjator działającego do dziś Studium Generale Uniwersytetu Wrocławskiego – platformy interdyscyplinarnej wymiany myśli. Sam profesor zawodowo zajmował się m.in. zagadnieniami symetrii w fizyce. Na spotkaniach Studium Generale o harmonii w przyrodzie, nauce, kulturze i sztuce obok matematyków debatowali malarze, biolodzy i kulturoznawcy.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku nagroda mogłaby z kolei przypaść Jerzemu Grotowskiemu. To jednak tylko prawdopodobne przykłady wielkich nagrodzonych, podobnych nazwisk w historii wrocławskiej nauki i sztuki znaleźć moglibyśmy więcej.

Kto będzie ogłoszony laureatem w roku 2016, dowiemy się w Oratorium Marianum
3 października
podczas Środowiskowej Inauguracji roku akademickiego 2016/2017.