Strona główna > > Relacje, wywiady, opinie > Esko Aho we Wrocławiu- relacja ze spotkania
2009-10-28 13:39:18
Były premier Finlandii w swoim wystąpieniu poruszył szereg ważnych kwestii. Wychodząc od ogólnych rozważań na temat obecnego kryzysu finansowego, raz po raz odwoływał się do zasad funkcjonowania, strategii rozwoju czy priorytetów Nokia Corporation, a także reform wprowadzonych w latach 90. w Finlandii.
Żeby zrozumieć kryzys trzeba zacząć od prawidłowego opisania rzeczywistości, czyli zrozumienia jak bardzo zmieniły się warunki, w których działa gospodarka. Czynniki, jakie decydowały o konkurencyjności u kresu epoki przemysłowej przestały już mieć znaczenie. Świat zaczął zmieniać się w zawrotnym tempie, niebagatelny wpływ na to miała rewolucja teleinformatyczna i globalizacja.
Wcześniej stosowano proste metody - modyfikowano np. politykę fiskalną albo obniżano podatki. We współczesnym świecie to już nie działa. Konkurencyjność dziś zależy od jakości edukacji, od inwestycji w badania i rozwój, od jakości i otwartości rynku, od przedsiębiorczości. Bardzo dobrym przykładem jest tu transformacja Finlandii. Na początku lat dziewięćdziesiątych Finlandia pogrążona była w głębokim kryzysie. Dziś jest najbardziej innowacyjnym i konkurencyjnym krajem na świecie.
Zdaniem Esko Aho, lekiem na wyjście z kryzysu jest, po pierwsze, zwiększenie nakładów na badania i rozwój, a nie ograniczanie ich, jak to robi większość rządów w sytuacji kryzysu. Po drugie, zamiast chronić starą gospodarkę, trzeba przesunąć zasoby ze starych przemysłów do nowych, a więc inwestować w nowe technologie. W końcu trzeba doceniać wartość i znaczenie przedsiębiorczości, a także zrozumieć, że podejmowanie ryzyka nie jest czymś niemądrym, ale wprost przeciwnie, wielce pożądanym i pozytywnym. Ważna jest także zmiana sposobu myślenia rządu. Wiadomym jest, że hamulcem dla innowacyjności i nowych technologii będą stare sektory gospodarki. Rząd powinien reagować na to co dzieje się na rynku, ale popełniałby wielki błąd, gdyby roztoczył nad starymi sektorami gospodarki opiekę i finansował ją, zamiast inwestować w przemysł nowych technologii.
Innowacyjności sprzyjają bardziej złożone ekosystemy. Ważne jest by np. ktoś z biznesu obejmował posadę na uczelni albo stanowisko w administracji. Innowacyjność jest nie tylko wynikiem współpracy, ale także umiejętnością patrzenia na rzeczywistość z wielu perspektyw. Jeśli więc Europa nie stworzy odpowiednich warunków do inwestowania w badania i rozwój, to firmy, żeby przetrwać i rozwijać się, przeniosą się w inny region świata. Te firmy poradzą sobie bez Europy. Ale Europa nie poradzi sobie bez nich. Przyszłość Starego Kontynentu zależy bowiem w głównej mierze od zdolności do przyciągania najnowocześniejszych inwestycji, nie tylko europejskich, ale również amerykańskich i azjatyckich przedsiębiorstw.
Esko Aho we Wrocławiu- relacja ze spotkania
Esko Aho, były premier Finlandii, a obecnie wiceprezes Nokia Corporation gościł we Wrocławiu 27 października 2009 roku. Podczas spotkania ze studentami opowiadał o nowych mechanizmach rozwoju, przedstawił także szereg rozwiązań, które ułatwić mają wyjście z kryzysu i stagnacji gospodarczej.
Pierwsza część spotkania w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego obejmowała wykład Esko Aho, uważanego za jednego z wiodących ekspertów w dziedzinie innowacyjności i nowych technologii. W części drugiej zaś studenci mogli zadawać pytania. A zważywszy na budzącą duże zainteresowanie tematykę prelekcji, było ich sporo.
Były premier Finlandii w swoim wystąpieniu poruszył szereg ważnych kwestii. Wychodząc od ogólnych rozważań na temat obecnego kryzysu finansowego, raz po raz odwoływał się do zasad funkcjonowania, strategii rozwoju czy priorytetów Nokia Corporation, a także reform wprowadzonych w latach 90. w Finlandii.
Żeby zrozumieć kryzys trzeba zacząć od prawidłowego opisania rzeczywistości, czyli zrozumienia jak bardzo zmieniły się warunki, w których działa gospodarka. Czynniki, jakie decydowały o konkurencyjności u kresu epoki przemysłowej przestały już mieć znaczenie. Świat zaczął zmieniać się w zawrotnym tempie, niebagatelny wpływ na to miała rewolucja teleinformatyczna i globalizacja.
Wcześniej stosowano proste metody - modyfikowano np. politykę fiskalną albo obniżano podatki. We współczesnym świecie to już nie działa. Konkurencyjność dziś zależy od jakości edukacji, od inwestycji w badania i rozwój, od jakości i otwartości rynku, od przedsiębiorczości. Bardzo dobrym przykładem jest tu transformacja Finlandii. Na początku lat dziewięćdziesiątych Finlandia pogrążona była w głębokim kryzysie. Dziś jest najbardziej innowacyjnym i konkurencyjnym krajem na świecie.
Zdaniem Esko Aho, lekiem na wyjście z kryzysu jest, po pierwsze, zwiększenie nakładów na badania i rozwój, a nie ograniczanie ich, jak to robi większość rządów w sytuacji kryzysu. Po drugie, zamiast chronić starą gospodarkę, trzeba przesunąć zasoby ze starych przemysłów do nowych, a więc inwestować w nowe technologie. W końcu trzeba doceniać wartość i znaczenie przedsiębiorczości, a także zrozumieć, że podejmowanie ryzyka nie jest czymś niemądrym, ale wprost przeciwnie, wielce pożądanym i pozytywnym. Ważna jest także zmiana sposobu myślenia rządu. Wiadomym jest, że hamulcem dla innowacyjności i nowych technologii będą stare sektory gospodarki. Rząd powinien reagować na to co dzieje się na rynku, ale popełniałby wielki błąd, gdyby roztoczył nad starymi sektorami gospodarki opiekę i finansował ją, zamiast inwestować w przemysł nowych technologii.
Nowa przedsiębiorczość to patrzenie na rzeczywistość z wielu perspektyw, a także brak strachu przed ryzykiem. Kluczowa dla ducha przedsiębiorczości jest edukacja. Niestety, zdaniem Esko Aho, współczesne systemy edukacyjne nie zawsze temu duchowi sprzyjają. Zmieniając gospodarkę, reformie trzeba poddać także państwo i rząd, inaczej określić jego rolę. Dziś zadanie rządu polega na tworzeniu swoistego ekosystemu sprzyjającego innowacyjności. Jednak większość ludzi jeszcze nie dojrzała do takiego sposobu myślenia oczekując od państwa zapewnienia im socjalnego bezpieczeństwa. Tymczasem współczesne państwo powinno stwarzać warunki do podejmowania ryzyka.
Innowacyjności sprzyjają bardziej złożone ekosystemy. Ważne jest by np. ktoś z biznesu obejmował posadę na uczelni albo stanowisko w administracji. Innowacyjność jest nie tylko wynikiem współpracy, ale także umiejętnością patrzenia na rzeczywistość z wielu perspektyw. Jeśli więc Europa nie stworzy odpowiednich warunków do inwestowania w badania i rozwój, to firmy, żeby przetrwać i rozwijać się, przeniosą się w inny region świata. Te firmy poradzą sobie bez Europy. Ale Europa nie poradzi sobie bez nich. Przyszłość Starego Kontynentu zależy bowiem w głównej mierze od zdolności do przyciągania najnowocześniejszych inwestycji, nie tylko europejskich, ale również amerykańskich i azjatyckich przedsiębiorstw.
Ala Turek
